To nie jest spóźniony primaaprilisowy żart. G-Man, użytkownik portalu ComicVine donosi, że film X-Men Origins: Wolverine, będący wciąż w post-produkcji, został skradziony ze studia i opublikowany w sieci. Sprawdziłem, czy to prawda. Niestety, bez problemu znalazłem film w wielu serwisach warezowych. Sprawa jest na tyle poważna, że zajęła się tym MPAA (Motion Picture Association of America) oraz FBI(!).
Wyciek może narazić wytwórnię na wielomilionowe straty z kilku powodów:
- ludzie, którzy obejrzą film ściągnięty z internetu nie pójdą już na niego do kina
- ludzie, którzy najpierw obejrzą film z internetu z zamiarem obejrzenia go i tak w kinie mogą się do niego zrazić. Wiele scen z wykorzystaniem efektów specjalnych jest jeszcze niedokończonych, niekompletne jest także zakończenie, a część scen wymaga jeszcze retuszu. Po obejrzeniu takiej wersji można zrazić siebie i znajomych do wersji finalnej.
Jeśli z powyższych powodów film nie przyniesie zysków, możemy się pożegnać z sequelem Wolverine, a także z filmami Deadpool oraz Cyclops.
Apel do czytających: jeżeli natkniecie się w sieci na X-Men Origins: Wolverine nie pobierajcie go i nie udostępniajcie. Jeśli koniecznie musisz obejrzeć film z komputera, poczekaj na wersję finalną. Nie psuj frajdy sobie i innym.
11 Kwiecień 2009 o 10:11 |
[...] spoty z Wolverina By nuriel Dla tych z Was, którzy nie oglądali jeszcze wersji Workprint, o której pisałem na początku kwietnia (chwała Wam za to), zamieszczam 3 nowe spoty z X-Men [...]